Rzymskie Barcino w stolicy Katalonii

Będąc w Barcelonie 99% odwiedzających koncentruje się na zewnętrznej części miasta. Trudno, żeby tak nie było bo stolica Katalonii to bez wątpienia wyjątkowe miejsce, w którym nuda nas nie spotka. Warto jednak zejść kilka metrów pod ziemię i poznać historię miasta, uciekając od upału w rzymskie ruiny.

Barcelona powstała w miejscu dawnej rzymskiej osady Barcino, która została założona przez Augusta w I w. p.n.e. Pozostałości miasta można obejrzeć w Muzeum Historii Barcelony, które znajduje się w samym sercu dzielnicy gotyckiej w bliskim sąsiedztwie katedry barcelońskiej. Zanim jednak zejdzie się w głąb ziemi warto zwrócić uwagę na pozostałości murów miejskich z fragmentem akweduktu wtopionych w architekturę Placa Nova, gdzie znajduje się katedra.

Główny punkt czyli muzeum było dla mnie ogromnym zaskoczeniem ze względu na rozmiar wykopalisk. Szczerze mówiąc spodziewałam się wykopalisk średniej wielkości, fragmentów murów, kolekcji monet i współczesnej wystawy na temat życia Rzymian. Tak bowiem wyglądają rzymskie pozostałości w dzisiejszych tętniących życiem miastach. Współczesna zabudowa niestety nie pozwala na prace archeologiczne na większą skalę i tak na przykład w Wiedniu pozostałości dawnej Vindobony to zaledwie część tego, co zastałam w Barcelonie. Barcelońskie muzeum to jeden wielki spacer ulicami dawnego Barcino, całość wykopalisk to ok. 4 000 m2 z okresu od I w.p.n.e. do IV w.n.e. Wędrówka ulicami Barcino to prawdziwa podróż w czasie, możliwość urzeczywistnienia wyobrażeń na temat starożytnego rzymskiego miasta. Pośród uliczek odnaleźć można prywatne domy, pracownie rzemieślnicze, budynki użyteczności publicznej oraz pierwszą chrześcijańską świątynię w Barcelonie (IV-V w. n.e.). Wykopaliska w podziemiach przy Placa del Rei to największa część MUHBA (Museu d’Historia de Barcelona), ale nie wszystko. W innych częściach Barcelony znajdują się kolejne obiekty (w większości bezpłatne), które pracownicy muzeum polecają w czasie kupna biletu wstępu do głównego obiektu.

W bliskim sąsiedztwie Placu del Rei przy ulicy Paradis znajdują się pozostałości (kolumny) Świątyni Augusta z I p. n.e. Miejsce robi piorunujące wrażenie nie tyle ze względu na rozmiar kolumn co na fakt, że znajdują się one na dziedzińcu zamieszkiwanej kamienicy. Biuletyn muzealny natomiast informuje, że świątynia stała w osi forum miejskiego, który był otoczony głównymi budynkami publicznymi miasta. Oddalając się od katedry w stronę La Rambla dość łatwo jest trafić na Placa Vila de Madrit, przy którym znajdują się pozostałości rzymskiej nekropolii znajdującej się w starożytności poza murami miasta. Czego mi zabrakło na cmentarzu to inskrypcje nagrobne, które w znacznej części stanowiły w późniejszych latach materiał pod budowę budynków miasta.

Na koniec niespodzianka! Bilet do MUHBA, który kosztuje 7€ i ważny jest przez rok od dnia zakupu z możliwością wielokrotnego odwiedzania muzeum. Dodatkowo na odwrocie biletu znajduje się pomocna lista obiektów wchodzących w jego skład. Są to nie tylko obiekty z okresu starożytności ale również późniejszej historii miasta. Niestety nie udało mi się odwiedzić wszystkich miejsc. Po części była to kwestia czasu, ale również fakt, że wiele z nich było nieczynnych (są miejsca czynne tylko raz w tygodniu przez kilka godzin). Nic jednak straconego! Mam ponad 350 dni na to, żeby wrócić do Barcelony i nadrobić muzealne zaległości!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: