Jesień to naprawdę dobry czas

Lubię jesień! Kiedy na zewnątrz pogoda robi się kapryśna, a lato przeszło do historii ja najczęściej mam najleszy czas w roku – pakuję walizkę i ruszam przed siebie.

Przełom września i października potrafi zachwycić paletą barw i zachęca do spacerów nie tylko w poszukiwaniu grzybów w lesie. Nie będzie to jednak post o pogodzie, ale o tym co jest w życiu najciekawsze czyli o podróżach. Każdy czas na podróżowanie jest dobry, natomiast jesień jest idealna! Od kiedy pamiętam urlop zawsze brałam we wrześniu. We wrześniu i październiku też odwiedziłam najpiękniejsze z miejsc na mojej podróżniczej mapie. Jesienią wybuchł mój płomienny romans z Italią, który okazał się najszczęśliwszą z moich miłości. Jesień to najlepszy czas dla wszystkich italomaniaków i nie tylko.

ASPEKT PSYCHOLOGICZNY

Znacie ludzi, którzy o 6 rano latem chodzą na plażę żeby rozłożyć parawan?Słyszeliście o staniu w kolejce do Bazyliki św. Piotra przez 3 godziny? Czekałeś na wolny stolik wystarczająco długo żeby wyjść z siebie?

Latem większość ludzi bierze urlop i wybiera się nad zatłoczony Bałtyk, nad jeziora lub w góry. Na plażach i szlakach najczęściej przenikają się w tłumie, w którym nie odpoczną tak dobrze (czy to w ogóle możliwe?), jak w bardziej okrojonym towarzystwie. Miasta bywają tak zatloczone, że wszystko o czym człowiek marzy to powrót do domu. Myślę, że każdy zasługuje na relaks i odpoczynek psychiczny, o który znacznie łatwiej poza sezonem. Nie chodzi tylko o wypoczynek typu plaża i książka ale również podróżowanie nastawione na zwiedzanie i aktywny czas atrakcyjniej się rysuje, gdy nie mamy tłumów w tle.

CENA

W sezonie ceny zawsze są wyższe. Dotyczy to zarówno kurortów, jak i innych miejsc. Mowa o cenach hoteli, pensjonatów i innych atrakcji, z których podróżni korzystają. Czasami na noclegu można zaoszczędzić naprawdę sporo pieniędzy, decydując się na wyjazd w nieco późniejszym terminie niż środek lata. Tym samym mamy więcej środków do wykorzystania na inne przyjemności w czasie wyjazdu.

POGODA

Osobiście nie przepadam za tropikalnymi upałami i nawet spędzając czas na plaży wolę się na niej nie smażyć. Jesień nad polskim Bałtykiem też może być piękna! Wprawdzie nie uzyskamy śniado brązowej opalenizny (za to będziemy dłużej żyć bez zmarszczek, poza tym ostra opalenizna jest passe), ale złapiemy wystarczająco dużo słońca, aby poziom witaminy D był odpowiedni. Podróżując na południe Europy wręcz zalecam wyjazd wiosną lub na jesieni, bo upały bywają wyjątkowo dokuczliwe. Kolejny pogodowy aspekt jest taki, że kiedy jesień przynosi nam dni kiedy wieczory robią się nie tylko długie ale i chłodne naprawdę dobrze jest zmienić otoczenie i wybrać się w nowe miejsce.

PRZESTRZEŃ

We wrześniu gdy dzieci i młodzież wracają do szkoły, a październiku studenci rozpoczynają rok akademicki, nareszcie robi się luźnej. Kocham ludzi, lubię z nimi przebywać, ale poza wspomnianymi kolejkami nie chciałabym doświadczać sytuacji gdy leżąc na plaży nie słyszę szumu fal tyko hihot, wrzaski, krzyki i muzykę typu „łup-łup”…

……………….

Mam nadzieję, że trochę oswoiłam niektórym wizję jesieni i zachęcę do pozesonowych podróży. Nie jestem wyjątkiem, też kicham i jestem zmarźlakiem, ale jesieni i tak zawsze doczekać się nie mogę. Uświadomiłam sobie (pomógł mi też przypominacz na Facebooku), że w ostatnich latach większość moich podróży odbywała się we wrześniu, październiku i listopadzie. Nie oznacza to, że od stycznia do września tylko pracuję, bo Rzym w lutym też jest równie cudny, a Litwa nawet w zimny długi majowy weekend potrafi skraść serce. Reasumując: na leżenie pod kocem z kubkiem herbaty masz całą zimę, jesień spędź aktywnie (najlepiej w podróży)! Na deser najpiękniejsza piosenka z jesienią w tle. 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: