Bagaż podręczny – mini wersja na maxi potrzeby

Pakowanie bagażu jest niezbędnym etapem podróżowania, który dla mnie dość długo był udręką, jednak od pewnego czasu idzie naprawdę sprawnie. Lubię przygotowania do podróży na każdym etapie, ale dopiero gdy mam spakowaną walizkę, naprawdę czuję, że oto nastał czas na moje kolejne wojaże.

Na wyprawę jedynie z bagażem podręcznym często decydują się osoby, które podróżują niskobudżetowo. Niestety, w dobie dostępu do tanich linii lotniczych niekiedy wykupienie dużego bagażu przerasta koszt biletów lotniczych (w obie strony!), a jak się później okazuje, spora część przewożonych rzeczy nawet nie opuściła torby. Kilka dni temu koleżanka pożaliła mi się, że nie da rady spakować się w bagaż podręczny. Tym postem postaram się udowodnić, że nie potrzeba mieć wielkiej walizki, żeby zabrać ze sobą wszystko, czego potrzeba.

WIELKOŚĆ BAGAŻU

Na początku trzeba poznać dokładne wymagania przewoźnika. Należy pamiętać, że o ile podróżowanie z bagażem podręcznym na lądzie to po prostu niewielka torba, to linie lotnicze bardzo precyzyjnie określają jego wielkość i masę (Wizz Air, Ryanair, LOT, LufthansaBritish Airways). Warto zaopatrzyć się w wygodną walizkę spełniającą wymogi stawiane przez większość linii lotniczych lub linii, którymi podróżujemy najczęściej. Taka uniwersalna walizka, to torba o wymiarach 55 x 40 x 20 cm, która po zapakowaniu nie będzie przekraczać 10 kg.

ZANIM SIĘ SPAKUJESZ

Kolejną kwestią pakowania jest organizacja. Polecam zrobienie listy rzeczy, które chcemy spakować z podziałem na trzy sekcje: ubrania, kosmetyki (w tym lekarstwa, płynne rzeczy) oraz przedmioty twarde (sprzęt elektroniczny, książki itp.) Lista nie tylko ułatwi nam przygotowanie bagażu, ale również urzeczywistni, jak duży będzie. Przed wyjazdem należy dokładnie sprawdzić udogodnienia w miejscu pobytu. Pozwoli nam to na zweryfikowane listy pod kątem naszych wymagań. Ile ludzi, tyle potrzeb, a część z nas nawet w miejscu najlepiej wyposażonym potrzebuje mieć własny ręcznik lub ulubione kosmetyki. Planowanie jest też istotne ze względu na limity: kilogramów (często maksymalnie 10 kg) oraz przewożonych płynów w bagażu podręcznym, który nie może przekraczać w sumie 1 litra (maksymalna zawartość jednego płynnego opakowania to 100 ml).

UBRANIA

Pakowanie garderoby to bolączka nie tylko kobiet, bo jak się okazuje, każdy chciałby być przygotowany na każdą okoliczność. Niestety, mając bagaż podręczny, trzeba zapomnieć o sporej garderobie i modowych eksperymentach. Najlepiej spakować ubrania uniwersalne, pasujące do siebie w każdej kombinacji i nie więcej niż jeden stój zarezerwowany np. na wieczór w restauracji czy klubie. W podróż dobrze zabrać ubrania sprawdzone, podstawą powinny być wygodne buty. Wszelkie nowości modowe i buty, w których nie zrobiliśmy nawet jednego kilometra, lepiej zostawić w domu.

Jeśli wydaje Ci się, że do spakowania masz za dużo rzeczy, spróbuj skorzystać z mojej rady. Na dzień przed pakowaniem przygotuj w widocznym dla oka miejscu ubrania, które chcesz zabrać. Ułóż je tematycznie: bielizna, spodnie/szorty, bluzki, cieplejsze ubrania, dodatki itd. jedno na drugim obok siebie. Daj sobie trochę czasu i zatrzymaj się kilka razy w pewnym odstępie czasu przy zgromadzonych rzeczach. Gwarantuję, że przy każdym podejściu rzeczy będzie coraz mniej, bo uświadomisz sobie, że część z nich będzie niepotrzebna. Naprawdę nie ma sensu zabierać za dużo ubrań! Nawet w przypadku katastrofy w postaci gigantycznej plamy poradzisz sobie, kupując na miejscu jakiś zastępczy ciuch za niewielkie pieniądze.

Ubranie się na czas podróży „na cebulkę” to kolejny sposób na lekki bagaż i wygodną podróż. Zmiany współrzędnych geograficznych, klimatyzacja, podróż o różnej porze nie sprzyjają podróżującym, dlatego warstwowe ubranie jest najlepszym rozwiązaniem. Dodatkowo, mając na sobie w czasie podróży kurtkę, kapelusz czy wygodne np. trekkingowe buty, oszczędzamy miejsce i kilogramy w walizce.

MUST HAVE

Czy istnieje złota lista rzeczy niezbędnych do zabrania w podróż? Tak oczywiście!
W moim przypadku jest ona niezmienna: dokumenty, pieniądze, telefon, szczoteczka do zębów, ubrania (bielizna, odzież codzienna, lekki sweter, kurtka, jedna ładna sukienka, wygodne buty, kapelusz lub czapka i chusta), kosmetyki (te ulubione, jak również te, których nie otrzymam wraz z noclegiem, np. krem z filtrem do opalania czy pasta do zębów), aparat fotograficzny i inny sprzęt elektroniczny (karty pamięci, ładowarki, power bank, opcjonalnie suszarka do włosów), ręcznik (lubię mieć swój), przewodnik i/lub książki do czytania w czasie podróży (wygodnym rozwiązaniem są czytniki elektroniczne). Dobrze mieć ze sobą ponadto awaryjny zestaw w postaci igły i nitki oraz tabletki przeciwbólowe.

Chusta (nie mała ale duży lekki szal) to część garderoby absolutnie niezbędna w czasie moich podróży. Jest to niewielki dodatek, który można przewiesić na torebce lub plecaku i sprawdza się w każdej sytuacji. Po pierwsze gdy jest mi zimno okrywam nim ramiona, po drugie gdy jest gorąco a mam odwiedzić świątynię okrywam nim ciało (we Włoszech bardzo tego pilnują i często przy wejściu do kościoła można otrzymać chustę do zwrotu), po trzecie nie raz szal uratował moją głowę i ramiona przez piekielnym słońcem. Poza tym szal to ładny dodatek i potrafi ze zwykłej małej czarnej zrobić ciekawszy strój.

PRAKTYCZNE ROZWIĄZANIA

Istnieje cała masa gadżetów związanych z podróżowaniem. Skupmy się na kilku z nich.
W drogeriach kupić można kosmetyki w opakowaniach o niewielkiej pojemności. Rozwiązanie samo w sobie proste i wygodne, jednak nie polecam. Takie kosmetyki zazwyczaj są dość drogie w stosunku do odpowiedników naturalnych rozmiarów, ponadto ich wybór jest ograniczony. Lepszym rozwiązaniem jest zaopatrzenie się w buteleczki i pojemniki o małej pojemności, do których można samodzielnie przelać płyny, przełożyć krem itp. Kupione opakowania można użyć wielokrotnie, a ich zawartość ustalona według naszych potrzeb nie zmarnuje się. Jeśli w podróż wybiera się kilka osób, rozsądnie jest rozdysponować kosmetyki na wszystkich podróżujących. Warto także skorzystać z darmowych próbek dostępnych w sklepach i mieć szampon czy krem w małej jednorazowej saszetce. W drogeriach można zaopatrzyć się również w saszetki z chusteczkami nasączonymi zmywaczem do paznokci. Te kobiety, które będą miały potrzebę poprawienia manicure, będą wdzięczne za produkt, który jest lżejszy i mniejszy od tradycyjnego zmywacza do paznokci. Na długie podróże lub te, które odbywają się w nocy, dobrze zaopatrzyć się w poduszkę-zagłówek, która zapewni większy komfort snu w pozycji siedzącej. Bawełniana, miękka poduszka jest najwygodniejsza, ale pamiętając o niewielkim bagażu, lepiej zdecydować się na poduszkę pompowaną z miękkim wykończeniem. Dla tych z nas, którzy nie wyobrażają sobie czasu poza domem bez własnego ręcznika, niezbędnym stanie się ręcznik z mikrofibry. Rozmiar dużego ręcznika 80 x 130 cm po złożeniu wynosi zaledwie 8 x 17 cm i waży kilka gramów! Dodatkowo bardzo dobrze wchłania wodę i szybko schnie, co z pewnością przyda się w podróży.
Rolowane ubrań to najlepsze praktyczne rozwiązanie do zastosowania przy ich pakowaniu. Jak się okazuje, zrolowana odzież zajmuje mniej miejsca, dodatkowo takim bagażem łatwiej jest uzupełnić luki w torbie. Metoda bardzo wdzięczna, jednak tylko w przypadku odzieży, która się nie gniecie. Warto zastosować system mieszany i część ubrań zrolować, a resztę złożyć tradycyjnie. Dno walizki najczęściej nie jest płaskie, gdyż znajdują się w niej stelaże będące konstrukcją uchwytów. Warto właśnie tę przestrzeń wypełnić zrolowaną odzieżą, natomiast resztę rozłożyć na płasko. Sprzęt elektroniczny i płyny najlepiej schować na wierzch walizki tak, aby wygodnie poddać je kontroli bagażu.

Wydaje mi się, że podstawowymi zasadami pakowania się jedynie w bagaż podręczny, jest organizacja i umiar. Zaplanowanie rzeczy niezbędnych do zabrania, jak również umiar w ich ilości, gwarantuje posiadanie niezbędnych rzeczy bez zbytecznego obciążania bagażu. Natomiast skorzystanie ze wskazówek opisanych powyżej, pomoże stworzyć bagaż minimalistyczny na miarę maxi potrzeb. Czasami mniej znaczy więcej, co w przypadku bagażu podręcznego sprawdza się w 100% – koszt podróży jest niższy i odbywa się szybciej (nie nadajemy bagażu, nie czekamy na jego odbiór), przez co mamy więcej czasu i pieniędzy na inne przyjemności.

3 Replies to “Bagaż podręczny – mini wersja na maxi potrzeby”

  1. Ostroznie, wiekszosc linii lotniczych dopuszcza bagaz podreczny do 8 kg! Poza tym bardzo praktyczne rady. Co ja zabieram ze soba, jesli mam do dyspozycji tylko jedna mala walizke, zalezy od pory roku i od tego, czy zatrzymuje sie w hotelu czy w hostelu. Hotele zawsze daja do dyspozycji szampon i plyn pod prysznic, i oczywiscie czyste reczniki. Rolowanie ubran to swietna sprawa, ale jest jeszcze jedno rozwiazanie, ktore wyprobowalismy w naszej aktualnej podrozy: vacuum packing, pakowanie prozniowe. To plastikowe worki, z ktorych po wlozeniu ubran wyciska sie powietrze. Objetosc (niestety nie waga) zmniejsza sie do polowy albo nawet do jednej czwartej. Trzeba tylko uwazac, zeby nie kupic workow ktore odpowietrza sie przy pomocy odkurzacza – ten raczej rzadko mamy ze soba w podrozy…
    Podstawowe wyposazenie na tydzien: bielizna i skarpetki na 7 dni, 7 t-shirts, 1 para spodni (druga mam na sobie), klapki. Reszta jak w blogu. Na sobie mam bluze – moge ja zawiazac na biodrach jesli jest cieplej – i kurtke, wygodne buty na nogach. Jesli nie jest jeszcze zimno, oprocz bluzy zabieram leciutka, cienka kurtke przeciwdeszczowa.

    1. Dziękuję za komentarz. 10 kg, o których pisałam to absolutne maximum dostępne w najpopularniejszych dość tanich liniach lotniczych kursujacych z Polski – Ryanair. O workach słyszałam i jak tylko uda mi się je zorganizować to wypróbuję. Pozdrawiam!

  2. Fantastyczny wpis, który warto czytać przed podróżą 🙂
    Pozdrawiam:)

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: