5 książek, które zabiorą Cię do Italii

Jedni zbierają znaczki, monety, filmy lub słonie na szczęście, ja zbieram wspomnienia i książki o Włoszech. Moja włoska biblioteczka ledwo mieści się na dwóch półkach i od bardzo dawna domaga się o dodatkową przestrzeń. Jest to moje ulubione miejsce w czasie długich jesienno-zimowych wieczorów. Książki o Italii mają wyjątkowe miejsce w moim domu, tak jak same Włochy w moim sercu.

Wśród moich książek o Włoszech dominują przewodniki i książki typowo podróżnicze. To, czego natomiast w moich zasobach nie znajdziecie to część literatury zwana „romans z Italią w tle”. Książki tego typu są wprawdzie lekkie i przyjemne, jednak najbardziej lubię osobiste reportaże i opowieści z podróży. Tego typu książki potrafią roztoczyć nade mną aromatyczny zapach pomidorów z bazylią i przenieść w myślach do ulubionych miejsc. Chciałabym krótko zaprezentować, a właściwie zachęcić do zapoznania się z kilkoma pozycjami z mojej biblioteczki, dzięki którym na chwilę znajdziemy się gdzieś między Dolomitami a „czubkiem buta”. Jest to subiektywny wybór moich ulubionych książek, które szczerze polecam.

Włosi. Życie to teatr Maciej A. Brzozowski

Zabawna i mądra książka o Włoszech i przede wszystkim o Włochach. Opowieść o mentalności, tradycji i różnorodności, których mieszanka stworzyła niepowtarzalny naród. Tematem przewodnim są włoskie stereotypy, zachowania, troski i pragnienia. Na początku lektury miałam wrażenie, że autor kpi z Włochów. Przedstawia ich jako nieco groteskowych często maminsynków, dbających przesadnie o wygląd, skorumpowanych cwaniaków – ale to tylko zewnętrzne pozory. Autor — wykształcony italianista, który wiele lat spędził we Włoszech, dokładnie zbadał i opisał włoski świat pełen sprzeczności, w którym z pozoru elementy kompletnie do siebie niepasujące składają się na niemal idealną całość. Ta książka jest o włoskim modelu rodziny, podejściu do pracy, smakach i zapachach Italii, trudnej historii zjednoczenia Włoch, mistrzach kierownicy i miłości, niezliczonych sposobach parzenia kawy i makaronie innym na prawie każdy dzień w roku. Głównymi bohaterami są Włosi widoczni na barwnych fotografiach, które w odróżnieniu od wielu innych książek podróżniczych nie są pocztówkami, ale fotorelacją z życia ich bohaterów.

Rzym i jego czarna arystokracja. Spacerownik historyczny Wojciech Ponikiewski

Nietuzinkowy przewodnik, jak najbardziej aktualny, z dużą dawką intelektualnych emocji. Książkę napisał Wojciech Ponikiewski — ambasador RP we Włoszech, Watykanie i San Marino, ekonomista i miłośnik historii. Podobno przewodnik powstał z myślą o znajomych dyplomaty, którzy odwiedzali go w Rzymie… Jeśli tak było to Ponikiewski jest przyjacielem na medal. Książka zawiera szesnaście tras po Rzymie i czytając ją, wciąż chce się więcej i więcej. Podróż ze spacerownikiem zaczyna się na Piazza Venezia, wiedzie przez najsłynniejsze place i wzgórza miasta i kończy się u stóp Spiżowej Bramy. Spacerownik jest wyjątkowym przewodnikiem naszpikowanym nie tylko ciekawymi miejscami, ale i historią. Autor wyraźnie pokazuje się ze strony miłośnika historii i na każdym kroku nawiązuje do podtytułu książki – czarnej arystokracji Rzymu. W książce jest co chwila mowa o wyjątkowych osobistościach rzymskich i rodach, z których pochodzili (mowa głównie o papieżach i artystach oraz świętych). Autor ponadto zwraca szczególną uwagę na sztukę, której poświęca wiele uwagi, nierzadko ubarwiając tekst pięknymi zdjęciami i ilustracjami malowideł Rzymu autorstwa Gaspara van Wittela. Wyjątkowym (jak na tego typu wydawnictwo) dodatkiem jest 16-stronnicowe kalendarium rzymskie, idealnie uporządkowana chronologia miasta.

Z widokiem na Italię Peter Moore

To najbardziej magiczna z książek w tym zestawieniu. Prawdziwa i fantastyczna zarazem, niesamowicie działa na wyobraźnię, a nie posiada ani jednej fotografii. Kto kiedykolwiek pomyślał, żeby przeżyć samotnie przygodę życia i poznać świat w nietuzinkowy sposób, ta książka jest dla niego. Peter Moore jest autorem i współtowarzyszem w podróży głównego bohatera, a raczej bohaterki książki — nieśmiertelnej włoskiej Vespy. Podróż skuterem przez Półwysep Apeniński była od wielu lat marzeniem Australijczyka, który na 40-ste urodziny postanowił je spełnić i o tym właśnie jest opowieść. Lubię tę książkę, bo jest prawdziwa, żywa, nieprzewidywalna i pełna przygód. Moore pisze w niej o miejscach i ludziach na swojej drodze, ale też o osobistych uczuciach do Sally, która w pewnym momencie dołącza do wyprawy. Przyznam szczerze, że myślałam na początku, że książka jest fabułą (ten brak dowodów w postaci zdjęć!). Tym milej byłam zaskoczona, gdy upewniłam się, że historia jest prawdziwa.

Rzym Robert Hughes

Książka kolejnego Australijczyka (zabawne, że właśnie oni tak pięknie potrafią pisać o odległej Italii). Nieżyjący już wybitny krytyk sztuki napisał książkę, którą bardzo trudno jest określić jednoznacznie jako historyczną lub podróżniczą. Przyznam szczerze, że obawiałam się tej pozycji. Jest gruba i ciężka, a posągowa Fontana di Trevi zapowiadała mi historyczną opowieść o Rzymie, który dawno już nie istnieje. Obawiałam się, że będzie to typowa monografia historyczna, jaką pamiętam z czasów studiów. Tymczasem niespodzianka: książka jest nietuzinkowa! W niemal niewidoczny sposób czytając ją, przechodzi się z teraźniejszości w przeszłość i przemierza ulice Wiecznego Miasta tu i teraz. Czytając ją, uświadomiłam sobie, że te same miejsca, które dobrze znam były świadkiem wydarzeń z czasów cesarzy i wielkich artystów renesansu. Nie jest to lekka książka, została napisana językiem bogatym w masę mądrych słów, które opisują historię, politykę, sztukę, obyczaje i mieszkańców Rzymu od czasów najdawniejszych po teraźniejszość. Myślę, że dzięki temu może zainteresować każdego i stanowić zarówno dobrą bazę dla podróżników, jak i miłośników historii i sztuki, w tym studentów.

W Rzymie jak w domu Rosita Steenbeek

Ta książka totalnie skradła moje serce. Napisała ją Holenderka, która na zmianę mieszka w Amsterdamie i Rzymie. Jej opowieść o stolicy Italii jest bardzo osobista, pełna anegdot i niewiarygodnych historii. Barwny język autorki i jej doświadczenie literackie sprawiają, że książkę czyta się jednym tchem. Rosita ,,oprowadza” czytelnika po swoich miejscach w Rzymie, miejscach kompletnie nieoczekiwanych. Są to między innymi piwnice restauracji, archiwa watykańskie, klasztorne ogródki i… schronisko dla bezdomnych. Książka momentami zdaje się chaotyczna, autorka jakby biegiem oprowadza nas po mieście i zapoznaje ze swoimi wyjątkowymi znajomymi. Są wśród nich zarówno duchowni, restauratorzy, pisarze, lekarz dentysta, jak i kloszard Luigi Pirandello – wnuk noblisty z dziedziny literatury. Marzę o tym, aby kiedyś wybrać się do Rzymu i podążyć szlakiem Rosity, jednak z drugiej strony wiem, że nie wszystkie te miejsca będą dla mnie dostępne. Nie oszukujmy się, ale przez 17 lat (książka została napisana w 2000 roku) nawet tak stare miasto musiało się nieco zmienić. Co gorsza, wiele z tych miejsc na pewno nie gości już bohaterów książki Steenbeek.

To koniec subiektywnego zestawienia. Są to moje ulubione książki, do których wracam bardzo często. Poza tymi tytułami każda inna z książek na mojej włoskiej półce ma swój niepowtarzalny charakter, ale to właśnie te pięć z nich daje 100% gwarancję na podróż do słonecznej Italii bez wychodzenia z domu!

One Reply to “5 książek, które zabiorą Cię do Italii”

  1. Emilia, za sprawą tego wpisu, robię sobie prezent ? Wybrałam „Włosi. Życie to teatr” i „W Rzymie jak w domu”. Sama sie dziwię, że to moje pierwsze książki z Italią w roli głównej, tym bardziej dziękuję za te polecenia ?
    M.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: